Nowy V-Max to jest naprawdę męska rzecz!

1985: narodziny legendy
W latach 80. potężne samochody z silnikami V8 były bezdyskusyjnymi władcami szos w USA. Zarówno na scenie dragsterów, jak i poza nią, silnik o ogromnej pojemności był królem. Ćwierć wieku temu pojemność rządziła - a Yamaha uchwyciła prawdziwy duch tej epoki i w 1985 roku zaprezentowała niesamowity motocykl - VMAX. Masywny, 4-suwowy i 4-zaworowy silnik DOHC o pojemności 1198 cm3, osiągający moc 140KM. Ten radykalny, muskularny motocykl natychmiast stał się legendą i ikoną motocyklizmu. Przez trzy dekady sprzedano około 100 000 sztuk, a legenda VMAX-a znalazła swoje odbicie w Guggenheim Museum's "Art of the Motorcycle", jeszcze podczas jego produkcji. Nic nigdy nie przewyższyło legendy... aż do teraz.
2008: odrodzenie legedy
Podczas późnych lat 90. Yamaha zaczęła pracować nad odrodzeniem legendy. Zespół zdawał sobie sprawę, jak unikatowy i oryginalny jest VMAX dla swoich właścicieli - a także dla fanów, którzy go podziwiają, nawet jeśli nigdy nim nie jeździli. Ustanowiono cztery cele, których osiągnięcie umożliwiło stworzenie godnego następny legendarnego modelu.
-
Odczucie niesamowitego przyspieszenia oraz mocy
-
Wyróżniające, precyzyjne prowadzenie
-
Wyrafinowana rama i unikalny wygląd
-
Spełnienie norm EU3
Mając na uwadze te cele, ekipa deweloperów stworzyła nowy, potężny silnik V4 o pojemności 1679 cm3, osiągający moc 200 KM i moment obrotowy 166.8 Nm, w połączeniu z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi Yamaha, jak YCC-I i YCC-T. Stworzyliśmy także nową aluminiową ramę, która używa masy silnika, jako elementu dostarczania właściwego wyważenia i sztywności, co przekłada się na wyjątkową stabilność podcza jazdy na wprost wraz z precyzją na zakrętach.
Właściciele oryginalnego modelu - a także nowicjusze w świecie VMAX - mogą być pewni, ze nowy VMAX dostarcza niezapomnianą kombinację innnowacji i przyspieszenia.
Nowy VMAX to prawdziwy hot-rod. Wyobraź sobie siebie, ściskającego kurczowo kierownicę, czującego, jak mega-szeroka tylna opona 200/50 R18 przenosi cała niewarygodną moc 200-konnego silnika V4 na asfalt - to musi być szczyt adrenaliny. Z dumą oświadczamy - VMAX powrócił!